SEMPRE FILA - AMBER

SEMPRE FILA

Jolanta Mackiewicz

☎ +48 501 89 16 63

 

   Fila brasileiro – rasa inna niż wszystkie – cudowna i jednocześnie trudna, wymagająca wielu wyrzeczeń, czy wręcz zmiany trybu życia od swoich właścicieli. Fila – to pies o wielu twarzach – niezwykle kochający, czuły, wierny, inteligentny, oddany i delikatny w stosunku do swojej rodziny i bezwzględny wobec obcych.
 
     Kiedyś – mieliśmy rottweilery – kochane, mądre, posłuszne i piękne. Z dorosłym rottweilerem mogłam spokojnie przejść przez centrum miasta, prowadząc jednocześnie wózek z dzieckiem. Wydana komenda „równaj” – była dla niego święta. Szedł dumnie i grzecznie przy mojej nodze i do głowy by mu nie przyszło, by zaatakować biegnącego na wprost nas człowieka.

       A fila? No cóż – filę – również można zabrać do centrum miasta, oczywiście będzie szła przy nodze w mniejszym, czy większym zbiorowisku ludzi, dzieci i psów. Ale – każdy „podejrzany” według fila człowiek wzbudza jej czujność. Kim jest ów „podejrzany”? Najczęściej przeciętnym człowiekiem biegnącym na wprost nas lub idącym zbyt szybkim (według fila oczywiście) krokiem, nadmiernie gestykulujący, niosący coś na ramieniu….

      I w przeciwieństwie do rottweilerów fila nie minie takiego człowieka obojętnie. Jeśli odpowiednio wcześnie nie zareagujemy, fila – w obronie swojego właściciela po prostu go zaatakuje – przecież fila nie wie, że ten pan po prostu spieszy się na autobus, a ten młody człowiek chce dogonić swoją znajomą…

       Teoretycznie mając fila można zrezygnować z wypadów do miasta. Jednocześnie takie „wypady” to jeden z niezbędnych elementów socjalizacji psa. Cóż więc robić, by nikt nie został poszkodowany?

        Przede wszystkim swojemu psu należy poświęcać czas. Socjalizować od momentu przywiezienia szczenięcia do nowego domu. Poprzez naukę i zabawę uczyć komend (metodami pozytywnymi) i konsekwentnie egzekwować ich wykonanie – ale - absolutnie nie siłą! Ja mam wypracowaną tak zwaną „świętą” komendę, komendę, po wykonaniu której moje fila zawsze dostają coś smakowitego. I gdy zauważę kogoś, kto może wydać się „podejrzany” moim filom (tak, tak – będąc właścicielem fila trzeba mieć nie tylko oczy „dookoła głowy”, ale również przewidywać i wyprzedzać reakcje psa!) – schodzę na bok, zatrzymuję się i wydaję „świętą” komendę. Proszę mi wierzyć, ze w tym czasie moje file skupione są wyłącznie na mnie!

       Nasze psy są socjalizowane od szczenięcia: wożone do miasta, do restauracji itp. Są bardzo stabilne psychicznie i nie są agresywne, potrafią funkcjonować w społeczeństwie , bo miały okazję poznać "świat zewnętrzny" i potrafią chodzić na smyczy w centrum miasta. Socjalizacja nie robi krzywdy fili, w żaden sposób nie niszczy wrodzonej i przez wieki pielęgnowanej nieufności wobec obcych. Socjalizacja pozwala na pokazanie fili „świata zewnętrznego” – ludzi, samochodów, poznanie różnych dźwięków itp. Proszę nie wierzyć, jeśli ktoś powie, że fila o prawidłowym temperamencie, to taka, która rzuca się na wszystko poza swoim terenem - niestety - to fila albo nadmiernie agresywna, albo - agresywna ze strachu, najczęściej fila niesocjalizowana, której właściciele nie mieli ochoty na poświęcenie jej dostatecznej ilości czasu. Często na wystawach widać psy zgarbione, chodzące z podkulonym ogonem - gotowe ugryźć - czy to sędziego, czy kogokolwiek - po prostu ze strachu, bo taka sytuacja - mnóstwo ludzi i psów w jednym miejscu jest dla nich zupełnie nowa i wybitnie stresująca.

       W odróżnieniu od innych ras fila „myśli”, w obliczu zagrożenia to właśnie fila podejmuje decyzję o ostrzeżeniu intruza, czy wreszcie o ataku. Fila - to bardzo inteligentny pies - momentalnie się uczy, jednak - „ma swoje zdanie". To fila wyznacza próg bezpieczeństwa, granicę, której obcy nie może przekroczyć. Owszem – można i trzeba panować nad filą - jednak cały czas trzeba mieć oczy "dookoła głowy".


        Jednocześnie - jest to pies, który nade wszystko potrzebuje kontaktu ze swoją rodziną. Śmiało można powiedzieć, że świat fila to właśnie jego rodzina. Moje file - chodzą za mną krok w krok. Kiedy gdzieś usiądę, one też natychmiast siadają i kładą mi na kolanach swoje głowy. Często leżą u moich stóp, gdy pracuję – jednak wystarczy, że wstanę i przejdę choćby 2 kroki - one natychmiast idą za mną.
 
       

   Fila – z miłości do swojej rodziny - gotowe są oddać życie w jej obronie. By były szczęśliwe - muszą czuć się kochane, trzeba więc poświęcać im czas, bawiąc się z nimi, przytulając i zabierając na spacery.

         Nie można jednak zapominać, że fila to nie tylko przyjaciel i obrońca. Fila – to przecież czujny stróż i w roli stróża świetnie się realizuje. Dlatego fila potrzebuje przestrzeni i nie powinna mieszkać w bloku. Decydując się na psa tej rasy trzeba pogodzić dwie rzeczy: zapewnienie możliwości stróżowania i spełnienie potrzeby bliskiego kontaktu z rodziną.